Język hiszpański

04.032018

przetłumacz na hiszpanski recenzje titanica Takich wydarzeń mamy w historii niewiele. Ja sama z całą pewnością mogę tak określić atak na WTC. Dla moich rodziców to pewnie zburzenie muru berlińskiego. Dlaczego zaliczam do takich wiekopomnych wydarzeń zatonięcie Titanica? Nie, nie ze względu na listę ofiar. Dlatego, że w tym momencie zdecydowanie przekłuto balonik ludzkiej arogancji, wierzącej, że jakikolwiek twór ludzkich rąk może być niezniszczalny. Że natura ugnie się pod stopami eleganckich pań i panów. Szczególnie wyraźnie widać to w pewnym momencie książki, kiedy to po zderzeniu statku z górą lodową pasażerowie Titanica z radością życzyli sobie od stewardów lodu z góry do drinków. W ogóle wtedy nie brano pod uwagę, że tak wspaniałemu tworowi inżynierii natura może w jakikolwiek sposób zaszkodzić. Książka Waltera Lorda to nie beletrystyka a reportaż. Pierwszy po katastrofie tak solidny, obiektywny i rzetelny raport wydarzeń. Autor podczas pisania nie tylko odbył rozmowy z 63 ocalałymi pasażerami Titanica, ale także przejrzał plany, raporty amerykańskiej komisji zajmującej się wyjaśnianiem okoliczności tragedii oraz Brytyjskiej Izby Handlowej. Przeglądał notatki prasowe i rzetelnie konfrontował ze sobą elementy historii, która wydarzyła się w ciągu zaledwie kilku godzin — do zderzenia z górą doszło o 23.40, statek zatonął o 2.20 — a śmierć w niej poniosło ok. 1500 osób. Do dziś trudno ustalić ostateczna liczbę ofiar. "Titanic. Pamiętna noc" to niemal suchy raport, pisany przez Lorda niesamowicie zwięzłym, oszczędnych stylem, który jeszcze uwydatnia grozę sytuacji. Nie ma tu okrzyków, histerii, romansów, dramatów. Jest rzeczowy opis na przykład konstruktora statku, Thomasa Andrewsa, widzianego po raz ostatni, jak stał pośrodku palarni na swoim wspaniałym, tonącym teraz statku osłupiały, w ciszy, ze zdjętą kamizelka ratunkową. Jest piąty oficer Lowe — jako jeden z nielicznych dowodzących szalupą ratunkową wrócił na miejsce zatonięcia statku ratować tych, którzy znaleźli się w wodzie. Potem bezpiecznie doprowadził zebrane przez siebie szalupy ratunkowe do Carpathii — jako pierwsza dotarła na miejsce zatonięcia Titanica. Jest pani Brown, która w szalupie ratunkowej nr 6 najpierw oddała swoja etolę szczękającemu zębami palaczowi, następnie przejęła dowodzenie nad siedzącymi w łódce kobietami . Być może tylko dzięki jej zdecydowanym działaniom kobietom udało się nie zamarznąć. Byli też ci, którzy machali odpływającym szalupom lub spokojnie palili papierosy oparci o reling. Walter Lord jako pierwszym w swoim opracowaniu na temat katastrofy poruszył kwestię oczywistej nierówności, nawet w obliczu tragedii bogatych i biednych. Pasażerowie trzeciej klasy niemal do końca trzymani byli w niewiedzy na temat wydarzeń, zamykano przed nimi drzwi na pokład z szalupami lub wręcz odstraszano bronią. W efekcie, mimo przestrzeganej zasady, że pierwsze ratują się kobiety i dzieci, w szalupach miejsce znalazło znacznie mniej kobiet z klasy trzeciej niż klasy pierwszej. I nikomu, nawet pasażerom klasy trzeciej, którzy zdołali się uratować, zdawało się to nie przeszkadzać. Książka Lorda pokazuje, jak cały szereg okoliczności doprowadził do tragedii. Ludzka arogancja i wiara w niezatapialność statku, lekceważenie ostrzeżeń o górach lodowych, irytacja i zmęczenie radiotelegrafistów — tego na Titanicu i tego na Californianie, który zakończył wachtę i poszedł spać, przez co całą noc załoga Californiana była nieświadoma tragedii rozgrywającej się kilkanaście kilometrów dalej. Niedostatek szalup ratunkowych — były w stanie pomieścić zaledwie 900 osób na ponad 2 tysiące płynących Titanicem. Feralny manewr skrętu statku przed górą lodową — gdyby okręt uderzył dziobem, utrzymałby się na powierzchni. Otarcie się o górę burtą spowodowały rozszczelnienie na całej jej długości… i tak dalej i tak dalej. Oprócz tego "Pamiętna noc" pokazuje, jak życiowe zasady sprawdziły się podczas tragedii. Na przykład ta, że za wszelką cenę należy najpierw ratować kobiety i dzieci — w szalupach ratunkowych znalazło się zadziwiająco wielu mężczyzn, z wieloma z nich na przykład rodziny potem zrywały kontakty. Zatonięcie Titanica spowodowało także znaczącą zmianę w obyczajach i przepisach dotyczących transportu morskiego. Ciekawa książka nie tylko dla miłośników historii.

mika9726 Język hiszpański 1 1
01.032018